18:53

Tanie i dobre korektory pod oczy



Pamiętam te czasy kiedy używanie korektora kojarzyło mi się tylko z zakrywaniem niedoskonałości na mojej buzi. Tak naprawdę jeszcze w liceum podkład był wielozadaniowym kosmetykiem, który również lądował pod moimi oczami i na powiekach i w sumie to nawet nie myślałam o tym by dokładać tam jeszcze korektor... bo po co skoro nie trzeba? Tylko, że tak się składa, że fluidy nie są idealnymi kosmetykami pod oczy, głównie dlatego, że są zbyt ciężkie, a okolica pod oczami jest najbardziej delikatną strefą, więc nakładanie tam jeszcze, nawet lekkiej warstwy podkładu, nie jest dobrym pomysłem. Chyba, że chcecie przesuszać swoją skórę pod oczami i dodać sobie wieku zmarszczkami.. kto co woli. ;)
Gdy nagle jednak dostałam olśnienia i kupiłam swój pierwszy korektor pod oczy, to uwierzcie, że zobaczyłam różnice w swoim wyglądzie. Po pierwsze wybrałam o wiele jaśniejszy kolor korektora od koloru mojego podkładu, przez co moja twarz jak i moje spojrzenie optycznie zaczęło wyglądać na bardziej rozświetlone i promienne. Do tego korektor o wiele lepiej od podkładu spisuje się pod względem zakrywania cieni pod oczami jak i maskowania worków, a uwierzcie, że worki pod oczami jak i zmęczone spojrzenie to moja zmora więc korektor pod oczami brzmi jak must have! Tylko jaki korektor wybrać jak z drogeryjnych półek uśmiecha się do nas ich masa i każdy kusi tym, że jest najlepszy. Ja od razu Wam powiem, że nie jestem fanką kupowania najdroższych kosmetyków, dlatego że nauczona doświadczeniem wiem, że często te tańsze są tak samo dobre jak nie i lepsze od tych w których oprócz jakości trzeba zapłacić również za samą nazwę marki. Dlatego dziś chcę Wam pokazać moich trzech ulubieńców, których bez problemów znajdziecie w takich drogeriach jak Hebe czy Rossmann, za cenę nie większą niż 15 złotych.



Pierwszy, który chce Wam przedstawić to korektor z Bell Multi Mineral Anti-Age. Jak wszystkie, które dziś Wam pokaże, jest to korektor w płynie, z pędzelkiem, a to co go wyróżnia wśród pozostałej dwójki to obecność minerałów w jego składzie. Jednak oprócz tego znajdziemy tam też filry UVB, czyli same plusy. Zaczynając od jego koloru, to jest najbardziej wpadający w różowe tony z pozostałych propozycji, jednak zauważyłam, że jego kolor zmienia się gdy zaczynam pracować nim pod oczami i wtedy robi się o wiele bardziej jasny i wtapia się w kolor mojej cery. Nie musicie się obawiać, że jego różowy pigment podbije Wam kolor cieni pod oczami, bo korektor naprawdę nieźle sobie z nimi radzi. Ma on też gęstą i przyjemną konsystencje. Nie jest tępy przez co łatwo się go aplikuje i co najważniejsze nie wchodzi w zmarszczki ani nie podkreśla ich w ciągu dnia. Co do jego trwałości to również nie mam się do czego przyczepić, bo u mnie świetnie daje sobie radę przez cały dzień. Jest to idealny korektor do codziennego makijażu, a  za cenę ok. 10zł za 7.5g produktu to naprawdę go Wam polecam bo jest super opłacalny. Aaaa i jeszcze dodam, że bez problemu znajdziecie, go też w biedronce!
 

Moim kolejnym ulubieńcem jest korektor z Ingrid Cosmetics ideal skin. Żeby nie powielać treści i nie pisać Wam praktycznie tego samego co o poprzedniku - bo jest tak samo super - to powiem o jego różnicach. To co najbardziej rzuca się w oczy (a Wy będziecie mogli to zobaczyć niżej na swatch'ach) to jego kolor, a mianowicie to, że jest najbardziej żółtą propozycją. Ja używam go wtedy kiedy chcę jak najbardziej rozświetlić swoją okolicę pod oczami, bo do tego sprawdza się idealnie. Ten korektor moim zdaniem jest odpowiednikiem korektora z L'Oreal true match  tylko z taką małą różnicą, że ten kosztuje ok. 10 zł, a nie 40kilka. Jego wadą jest to, że szybciej zaczyna podkreślać zmarszczki w ciągu dnia, jednak mimo to i tak bardzo Wam go polecam, głównie przez ten efekt rozświetlenia, który daje.



Ostatni z tej trójki to gwiazda internetu czyli liquid camuflage z Catrice Cosmetics. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą jego gama kolorystyczna jakiś czas temu się zmieniła i został wprowadzony nowy jaśniejszy kolor czyli 005 light natural. Cieszę się z tego bardzo, bo 010 jednak był dla mnie za ciemny, a ten pasuje bladziochom. To co wyróżnia go z pozostałej dwójki to jego bardzo gęsta konsystencja i krycie. Ja ten korektor pod oczy używam wtedy kiedy czuję, że potrzebuje o wiele większego krycia niż zazwyczaj, kiedy moje cienie pod oczami wyglądają jakby mnie ktoś pobił, a worki jakbym nie spała przez rok - wtedy ten korektor spisuje się idealnie i już tak bardzo się nie straszy. Jest on też idealny jeśli wybieracie się na jakąś imprezę i chcecie być pewne, że ten korektor zostanie z Wami do rana. Jest on też świetny jeśli chodzi o zakrywanie niedoskonałości na twarzy i głównie do tego używam go na co dzień. Jest on też najdroższą propozycją bo za 5g zapłacimy ok. 15 złotych. Jednak po raz kolejny powiem, że warto!



W komentarzach koniecznie dajcie mi znać jaki korektor jest teraz Waszym ulubieńcem :)

33 komentarze:

  1. ostatnio oglądałam ten korektor Bell i mega mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo chciałam wypróbować ten z catrice, ale jeszcze nie wpadł w moje łapki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten z Bell dobrze wygląda. Sama mam ostatni, a moje cienie i tak czasami widać ;D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam korektor z Bell, a właściwie końcówkę i na początku myślałam, że kompletnie nie da się z nim pracować i rzuciłam go gdzieś w kąt. Po jakimś miesiącu stwierdziłam, że dam mu drugą szansę i dał radę. Kupiłam go bo potrzebowałam naklejek z biedronki 😂 ale teraz nie żałuję zakupu. Jak mi się skończy to kupię któryś z twoich propozycji.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na DDOB: panna_suzanna

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś również nakładam podkład na oczy i pod ale od pewnego czasu nakładam korektor i również widzę różnicę. Bell to fajna firma dlatego z pewnością wypróbuję i te korektory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam korektor Ingrid i bardzo mi się sprawdzał. Moim ulubieńcem teraz jest korektor z Revers jest boski i do tego tani naprawdę polecam :)
    patrycjakoziol55.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ingird to mój odcień! ;-) Muszę zakupić kolejnym bo mi sie kończy już tubka


    Blog modowy Fotoludki.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę wypróbować kosmetyków Catrice <3
    Obecnie nie używam korektorów pod oczy, akurat mam szczęście, że worki pod oczami nie odwiedzają mnie tak często ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. rzadko używam koloektorów lub innych rzeczy <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/07/red-shirt.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Z wymienionych znam tylko Catrice i go uwielbiam :) Lubię też Eveline.
    Pozdrawiam!
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Korektory to u mnie podstawa. Muszę przyznać, że wszystkie korektory miałam i każdy z nich był dla mnie całkiem spoko :)
    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  12. ingrid ma fajny odcień

    OdpowiedzUsuń
  13. moim wieloletnim faworytem jest Maybelline Affinitone :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj bardzo inspirujacy i bogaty informacyjnie blog Kochana najwazniejsze jest to ze Twoje fotografie sa niezwykle naturalne i to sie liczy.Delikatne bez zbednych ulepszen uwielbiam takie blogi.Prostota jest czasem bardziej wciagajaca niz ekskluzywne profesjonalne fotografie.Czekam na kolejne wpisy w wolnej chwili zapraszam do siebie zostaw slad bym mogla Cie odnalezc :modnybuziaczek177.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam korektor z Catrice , odkąd kupiłam go pierwszy raz zakochałam się i nie używam żadnego innego :)


    https://roksanafashionist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam tylko i wyłącznie z Loreala. Mam też z catrice ale to ostateczność:D

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. oo tak ! uwielbiam ten korektor z catrice ! <3
    zapraszam do mnie na nowy post ! <3 :D
    http://maagdel.blogspot.com/2018/07/ootd-44-co-u-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że na co dzień nie mam dostępu do Biedry:(

    https://nouw.com/fascynatka

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten z Bell najbardziej mnie zainteresował

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie używałam kosmetyków z firmy Bell, jakoś nie przemawiały do mnie ale jest tyle pozytywnych opinii że muszę się skusić w końcu.
    olsonbxxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Great post! I'm following you now and I hope that you'll follow me to.
    xo

    https://ccaammblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Catrice! Polecam też Maybelline Affinitone :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja osobiście nie przepadam za tym z Catrice, za to ten z Ingrid chętnie wypróbuję ;)

    Zaobserwowałam, zapraszam do mnie ;) Miło mi będzie jak skomentujesz i również zostaniesz ze mną dłużej ;) MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  24. Catrice to chwilowo mój ulubieniec! Bell niestety nie przypadł mi do gustu bo ciemnieje.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:

    https://pastelowa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupuje tylko korektor z Bella. Catrice strasznie nie lubię, nie dość, że kosztuje 15 zł (a ma dwa razy mniejszą pojemność niż Bell) to przeokropnie ciemnieje... A Ingrid nie testowałam.

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Z zaprezentowanych korektorów testowałam już wszystkie :)
    Swojego czasu miałam bzika na punkcie antybakteryjnego korektora marki Bell, teraz zaprzyjaźniam się z innymi poszerzając swoje kosmetyczne horyzonty.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Such a beautiful products! Thanks for sharing!

    http://www.exclusivebeautydiary.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim ulubieńcem jest korektor z Lovely, nazywa się chyba Jumbo. Jest genialny! Z tych wymienionych przez Ciebie miałam okazję testować tylko ten z Bell i niestety zupełnie się u mnie nie sprawdził.

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. znam jedynie korektor z Bell :D sama stosuję korektor w sztyfcie z Isana Young :D

    pozdrawiam!

    mojaszafamodnaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Liquid camouflage jest sztos :D

    OdpowiedzUsuń