17:50

Przegląd Lipca | Energylandia, Katowice, Kajaki, Sesja w Słonecznikach

Cześć, dzień dobry!
Miałam już dla Was pisać zapowiadany  dawno post o brwiach permanentnych, ale hallo hallo, trochę mnie tu nie było więc chyba przydałby się mały blogowy update co ja w tym lipcu robiłam. Tak wiem lipiec nadal trwa, ale już bliżej końca niż początku.
Nikogo raczej nie zaskoczę faktem, że w lipcu zaczęłam wakacje! Tylko to już prawdopodobniej moje ostatnie wakacje, bo oprócz przyszłej obrony raczej już więcej z nauką nie będę miała wspólnego, bo jak na razie dalej na studia nie chce iść - i wiecie, że dopiero pisząc to, uświadomiłam sobie, że serio to moje ostatnie wakacje? SZOK! Choć z drugiej strony jakie to wakacje jak cały czas mam w głowie, że chyba czas dokończyć pracę licencjacką, no i czeka mnie też trochę nauki - eh.. dorosłe życie to już nie to samo.
Ale wracając do tego, co robiłam w lipcu to działo się kilka fajnych rzeczy. Pojechałam na zaproszenie do Energylandii! Oczywiście jak to w moim przypadku bywa, nie mogło obyć się bez przygód i tak jadąc sobie spokojnie już z lekkim opóźnieniem, bo jakby inaczej, nagle czekał nas trochę dłuższy postój niż mogłoby się wydawać. Zdarzyło się tak, że wracając sobie ze śniadania w Mc przywitał nas widok pękniętej opony, co oznaczało nic innego jak dodatkowe dwie godziny w plecy - bo jednak będąc na trasie nie tak łatwo znaleźć kogoś kto z chęcią naprawia opony. Jednak mimo wszystko udało nam się dotrzeć do Energy i super bawić. Akurat trafiliśmy na urodziny parku i na otwarcie nowej, najszybszej i największej kolejki górskiej w Europie. Od Energy dostałam dwie wejściówki na przedpremierowy zjazd, ale niestety nie powiem Wam jakie to emocje, bo oddałam je odważniejszym ode mnie. Choć nawet mimo to, że na niej nie byłam to od samego patrzenia emocje były duże. Kolejka ma pionowy zjazd w dół na 80m i jedzie 142 km na godzinę więc chyba nie muszę nic więcej dodawać. Sam widok księdza święcącego tę kolejkę też nie sprawił, że przestałam się bać o dwójkę, którą tam wysłałam, a w sumie wręcz przeciwnie, bałam się o nich jeszcze bardziej.
Jednak jeśli zastanawiacie się czy warto odwiedzić Energylandie to TAK, nawet BARDZO TAK! Ja bawiłam się tam świetnie. Jest masa super kolejek i atrakcji, do tego jest otworzona nowa strefa wodna, która jest idealna na wakacje. Ja na początku byłam trochę przerażona, bałam się od samego patrzenia na te kolejki, ale każda z nich jest naprawdę warta przejechania się, bo wiecie co? wcale nie ma się czego tak naprawdę bać! Chociaż jeśli trochę przerażają Was wysokości i szybkie zjazdy, to Energy ma też super strefę dla dzieci i uwierzcie mi na słowo, że niektóre z tamtych atrakcji wcale takie spokojne nie są - np. dobrze zapamiętany przeze mnie Energuś albo Toffifee - choć z tą wiąże się trochę inna historia. Bo wyobraźcie sobie, że jedziecie atrakcją wodną z dwoma chłopakami, który kończą przejażdżkę słowami - w sumie to było sucho - na co obsługa Enegy proponuje jeszcze jeden zjazd cicho śmiejąc się pod nosem.. i wtedy jadąc drugi raz wychodzicie z wagonika przemoczeni aż do suchej nitki! Serio, mieliśmy dosłownie wszytko mokre, w butach miałam rzekę i nawet mokre majtki.. także obsługa Energy dzięki! :D
top - reserved
spodenki - novashe
buty - sinsay
opaska - forever21
Po dniu w Energy kolejny spędziliśmy w Katowicach. Tak naprawdę byłam tam pierwszy raz
(chyba, że liczymy moment kiedy przejeżdżałam tam Polskim Busem w drodze do Krakowa). Dzień zaczęliśmy od dobrego śniadanka w KAFEJ, także jak będziecie kiedyś w Katowicach i szukacie fajnego miejsca to polecam - tylko nie przestraszcie się ilością ludzi, bo fakt kolejki są spore, ale idą sprawnie, miejsce dla każdego się znajdzie, a to, że warto to chyba już nie muszę mówić. Potem odhaczyliśmy kilka turystycznych miejsc typu Spodek i nawet wybraliśmy się do Zoo. Podjechaliśmy tam kolejką, z której są naprawdę ładne widoki i to też kolejna rzecz, którą polecam zrobić w Katowicach. Co do Zoo, to nie powiem, że jest to najlepsze Zoo, w którym byłam, ale niedźwiedzie machające do ludzi by dostać jedzonko wygrywają w tym miejscu wszytko.
W lipcu też po raz pierwszy w życiu byłam na spływie kajakowym. Od razu Wam powiem, że to coś innego niż nudne pływanie po jeziorku, gdzie tak naprawdę nic się nie dzieje. Pływanie po rzece jest o wiele fajniejsze. Zwłaszcza w tych momentach kiedy trzeba pomyśleć i coś zrobić. My na naszej rzece mieliśmy kilka przeszkód. Trzy razy musieliśmy wysiąść z kajaka i przenieść go przez powalone drzewa, dwa razy też wylądowaliśmy w wodzie. Raz zupełnie nie spodziewanie, w końcu mały wystający z wody patyk nie wydawał się groźny do czasu aż nie sprawił, że nasz kajak się wywrócił, a drugi raz pomógł nam w tym nasz kolega, który za mocno się złapał za nasz kajak i tym razem w trójkę znów byliśmy w wodzie. Mieliśmy też małą sytuację grozy, przeżywaną z całą rodziną pająków. Nie polecam się rozdzielać kiedy płyniecie w grupie, zwłaszcza gdy ochoczo płyniecie by uratować czapkę a przeszkoda na wodzie okazuje się małą pułapką. Na szczęście cali i zdrowi po 21km dotarliśmy do celu i pomimo tego, że byłam mocno spanikowana i prawie płakałam na tym kajaku to i tak chce jeszcze raz i mam nadzieję, że uda nam się wybrać na spływ jeszcze raz!
sukienka - novashe

O szalejącym pod Warszawą pytonie słyszała już chyba cała Polska, ale cała Polska nie słyszała jednak o tym, że te tereny są całkiem przyjazne na zdjęcia. Bo właśnie niedaleko miejsca, gdzie znaleziono skórę węża ja znalazłam cudowne pole słoneczników! Pole słoneczników okazało się być super na zdjęcia, a zresztą tę ocenę zostawiam Wam!
Koniecznie piszcie mi co Wy ciekawego robiliście w lipcu! 
A jeśli podobają Wam się moje zdjęcia, to zapraszam Was na mojego instagrama :)

41 komentarzy:

  1. Wow jaka cudowna stylizacja, przepięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak Ty pięknie wyglądasz!!! <3

    mojaszafamodnaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow Kochana sporo się u Ciebie działo przez ten lipiec! :)
    Energylandia kusi mnie już od dłuższego czasu, spływ kajakowy to cudowne przeżycie, a pole słoneczników - ahhh, ile bym dała, żeby takie znaleźć gdzieś w pobliżu :D
    Pyton już daleko... ponoć jakaś kobieta widziała go w rzece pod Toruniem... Wakacje są dla wszystkich, nie tylko ludzie zwiedzają naszą piękną Polskę :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby naprawdę tam był, bo ja wszędzie widzę plakietki UWAGA WĄŻ :O

      Usuń
  4. Jejku wyglądasz cudownie! Stylizacja super! ;) Zazdroszczę figury 😊
    https://patrycjakoziol55.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega zdjęcia :) Cudownie wyglądasz. Nigdy nie byłam w Kafej, a mieszkam obok Katowic.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post!
    www.tipsforyoungers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam się wybrać bo mają pycha śniadanka :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny wpis i super zdjecia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Amazing post, dear! A big hello from Germany!
    Hugs ♥
    LIANA LAURIE

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na twoim miejscu poszłabym na tą kolejkę! Śliczne zdjęcie w słonecznikach, dobrze że tego pytona tam nie spotkałaś ;D

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam iść później, ale kolejka była na 2h więc podziękowałam :)

      Usuń
  9. jeju cudne zdjecie to ostatnie nie mogę się napatrzeć <3
    zapraszam

    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale malowniczo wszędzie!
    Jeju sesja w słonecznikach to marzenie :)

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo inspirujące zdjęcia :) Obserwuję i czekam na dalsze wpisy

    https://chicabuum.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Sesja w słonecznikach jest przepiękna 😍
    Na Twoim InstaStory oglądałam ten mały wypadek po drodze do Energylandii ☺
    Fajnie ze mimo wszystko udało się dotrzeć i świetnie się bawiłaś ❤
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo <3
      Cieszę się, że jesteś ze mną też na instagramie! :)

      Usuń
  13. Cudowne zdjecia iw tych spodenkach się zakochałam <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/07/jeansowa-spodnica-z-guzikami.html

    OdpowiedzUsuń
  14. W Energylandi jeszcze nie byłam ale napewno to najbliższym czasie zmienię! ❤ Ja nie byłam nigdzie bo w te upały ja się nie nadaje. . :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowna stylizacja i piękne zdjęcia! ♥ Ja jeszcze nigdy nie byłam w Energylandi, ale muszę kiedyś się wybrać! ;)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, what a beautiful place! You also look gorgeous (:
    I love your blog, I'm following you!

    CM | XIII.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajne zdjęcia! Super

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili,
    Miłego wieczoru! xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo aktywny lipiec :) Miałam kiedyś jechać do Energylandi, nie mam daleko jednak gdy w moim małym mieście było małe wesołe miasteczko i wsiadłam na największą atrakcję jaka była a później przez pół godziny wstrzymywałam się od zwrócenia obiadku i wciąż trzymałam głowę na ławce bo tak mi się w niej kręciło stwierdziłam- to nie dla mnie :) śliczne zdjęcia!
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego My nic nie jedliśmy przez cały dzień będąc w enegry :P

      Usuń
  19. Świetne zdjęcia, przyciągają uwagę! :)

    Pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. W Energylandii nigdy nie byłam, ale udało mi się za to odwiedzić Disneyland w Paryżu. Wrażenia niezapomniane! Mam nadzieję, że i to miejsce uda mi się odwiedzić, ponieważ uwielbiam tego typu rozrywki! :)

    Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam w Dinseylandzie bawiłam się też tam meeeega super! :)

      Usuń
  22. W Energylandii byłam dwa lata temu i mega mi się podobało, tylko szkoda że połowa atrakcji nie dla mnie :D Niedość że mam lęk wysokości to panicznie boję się przyspieszania więc z masy rollercosterów byłam na dwóch :D Przepiękne zdjęcia, ale szkoda że z pola słoneczników pojawiło się tylko jedno :(

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam więcej, ale jakoś stwierdziłam, że mi tu nie pasują xD

      Usuń
  23. Jeszcze nigdy nie byłam w Energylandii, ale na pewno chcę kiedyś tam pojechać! :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo piękna stylizacja! Wpadły mi w oko te spodenki <3 MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój lipiec głównie opierał się na pracy i tylko pracy.
    Super fotki.

    Zapraszam Cię na mojego bloga.
    kaanaasia.blogspot.com
    Buziaki, Kanasia :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Love this :)


    Saw your blog and thought if you would like to follow each other? Follow me and I'll follow back asap. Let me know what you think. I'd love to hear something from you! :)
    www.cielofernando.com
    FACEBOOK | INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  27. Stunning photos! I love the look with your striped shorts. Too cute!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja do Energylandii mam naprawdę bardzo blisko, jednak jakoś nigdy nie miałam okazji jeszcze do niej pójść :D Świetne zdjęcia!

    japonski-rozgardiasz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, zazwyczaj tak jest, że jak coś jest blisko to się odkłada ;)

      Usuń
  29. miałas ciekawy miesiąc :) Energylandia i kajaki to atrakcje zupełnie nie dla mnie, ale Kafej może odwiedzę podczas wizytyw Katowiacach :) zdjęcie w słonecznikach- cudo!

    OdpowiedzUsuń