15:14

Recenzja | Kawaii Box Kwiecień 2018

Kawaii Box jest to jak sama nazwa wskazuje pudełko ze słodkimi rzeczami, które możemy dostawać co miesiąc jeśli zdecydujemy się na subskrypcje. Do mnie to pudełeczko przyszło już kilka tygodni temu, do małego przetestowania i podzielenia się swoją opinią z Wami. Muszę Wam przyznać, że byłam strasznie ciekawa tego co znajdzie się w środku i podkładałam wielką nadzieję, że znajdę tam same fajne rzeczy.
Co do samej dostawy, to moje pudełeczko z Singapuru szło coś około tygodnia, więc co do tego to wielki plus, bo szczerze doświadczona zamawianiem z azjatyckich stron byłam nastawiona na czekanie o wiele dłużej. Jednak samo to jak pudełko do mnie przyszło już mnie rozczarowało. Pierwsze co, to zaskoczyłam się rozmiarem, bo byłam nastawiona na to, że pudełko będzie o wiele większe, a najgorsze jest to, że pudełko nie było w żaden sposób zabezpieczone. Czyli oryginalne pudełko, w którym znajdują się wszystkie rzeczy było owinięte raz taśmą, z drugiej strony były napisane dane do wysyłki, w rezultacie pudełko przyszło do mnie rozwalone i niewiele brakowało by coś z niego wypadło.
Pierwsze co przykuło moją uwagę, gdy otworzyłam pudełko były pluszaki. Ja ogólnie za bardzo nie patrzyłam na stronie na poprzednie pudełka i na to co można w nich znaleźć bo nie chciałam sobie psuć niespodzianki, więc jak zobaczyłam, że dwie z ośmiu rzeczy to miśki to po raz kolejny się rozczarowałam. Do tego jeden z tych miśków jest większy niż całe to pudełko, także chyba znalazłam winnego tego, że pudełko nie wytrzymało, bo nawet kiedy chciałam wszytko z powrotem włożyć i zamknąć to się nie dało, także podziwiam ludzi którzy są odpowiedzialni za pakowanie. Jednak oceniając miśki w skali Kawaii, to chmurka zdecydowanie zwycięża z dużym królikiem, bo moim zdaniem jest słodsza i ładniejsza. Nawet myślałam o tym by powiesić sobie ją w samochodzie, ale nie jestem przekonana czy będzie pasowała do wystroju.
Kolejną rzeczą, którą zobaczyłam, to kolorowy lód i pierwszą moją myślą było to, że jest to coś do zjedzenia i nawet jak wyjęłam loda z opakowania to zaczęło pachnąć na maksa kokosem, ale niestety nie jest to nic do zjedzenia. Przez producenta jest to opisane jako rzecz, którą można użyć do ozdoby torebki lub telefonu, trochę nie wiem do końca jak, bo nie ma niczego do przyczepienia w sobie, ale równie dobrze można to gnieść w rękach... jak kto woli, pełna dowolność.
Następnie znalazło się coś co można zjeść! Już na instastory mówiłam Wam, że jak otworzyłam te żelki  to pachniały obłędnie i miałam nadzieję, że będą tak samo smakować, ale niestety w smaku nie są jakieś za specjalne, po prostu zwykłe owocowe żelki. Najwidoczniej nie można mieć wszystkiego, ale wielki plus za zapach, bo jest naprawdę mega! (szkoda, że nie mogę Wam go tu jakoś wysłać, bo jestem pewna, że też byście się zakochali)
Idąc dalej mamy psiaka, który jest mini notatnikiem. Czy jest cute? hm.. myślę, że są o wiele słodsze zwierzaczki, na przykład kotki, ale jako mini gadżecik jest naprawdę spoko. Zmieści się do każdej torebki albo po prostu może leżeć na biurku i czekać na moment w którym ktoś zostawi słodką notatkę w kształcie psiaka.
Nawet mamy czym napisać tę słodką notatkę, bo kolejną rzeczą jest długopis, różowy z flamingiem u góry, który robi furorę u mnie na uczelni, bo przykuwa uwagę każdego za każdym razem jak go wyjmę. Jest naprawdę słodki i kawaii więc to się im udało w tym pudełku.
Ale to jeszcze nie koniec, bo już napiszemy tę słodką psiakową notakę długopisem z flamingiem to przydałoby się ją jakoś powiesić na przykład na lustrze i wtedy z pomocą przybywa taśma, która jest przedostatnią rzeczą w pudełku. Przyznam Wam szczerze, że jak zobaczyłam opakowanie to pomyślałam, że jest to pomadka do ust w słoiczku, a tu zaskoczenie i mamy słodką taśmę. Czemu słodką, bo ma na sobie napisy.
Ostatnia rzecz nie bez przypadku jest pokazywana jako ostatnia, bo po prostu najmniej mi się spodobała -  w sumie tak samo jak pluszakowy króliczek. Są to naklejki lunch box, czyli mamy tysiące jedzonka, kilka talerzy i sztućców i możemy sobie zrobić własne zestawy. Mnie to nie jara, jestem już zdecydowanie za stara więc muszę to i pluszaka oddać w inne mniejsze ręce.

Koszt takiego Kawaii Boxa to 19.90$ (za miesięczną subskrypcję z której można zrezygnować po jednym razie) czyli jakieś 60-70 złotych. Moim zdaniem jest to zdecydowanie zbyt duży koszt, biorąc pod uwagę, że nie każda z tych rzeczy jest użyteczna i z pewnością można znaleźć te rzeczy taniej w internetach.
Jednak pełną ocenę zostawiam dla Was, czy ktoś z Was zdecydowałby się na taki box?
GIVEAWAY

32 komentarze:

  1. Sama raczej nie zainwestowałabym tych 60-70 zł, ale od 2 miesięcy staram się o możliwość przetestowania i mam nadzieję, że się uda :D Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie prezentuje się zawartość tego pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie mega słodkości ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby fajne, ale mało z tych rzeczy bym wykorzystała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodko to wszystko wygląda! Najbardziej moja uwagę przykuł ten lód :)

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że w pudełeczku nie było żadnych słodyczy :(
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej ale cudowne pudełko pełne perełek! <3
    Mi najbardziej spodobała się ta pluszowa chmurka jest przesłodka!
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że takie super paczki wgl istnieją i że można dostawać je raz na miesiąc!
    Fajne tam rzeczy znalazłaś, jednak pluszaki to myślę, że nie miałabym nawet z nimi co zrobić. ;)
    Pozdrawiam♥

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwie się, że rozczarowałaś się tym pudełkiem. Mimo wszystko po takiej cenie spodziewałabym się czegoś lepszego. Co prawda ta chmurka jest mega urocza, ale no jednak 60-70 zł to dość sporo. Może gdyby były w nim same słodycze lub te azjatyckie zestawy do zrobienia mini rzeczy to bym zrozumiała :) Tak czy siak całkiem spoko sprawa z takim boxem!

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli żelki z tego wszystkiego okazały się najlepsze :)
    http://marrstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja raczej bym się nie zdecydowała tego kupić. Szkoda, że to pudełko nie było udane.
    Pozdrawiam!
    My blog
    Instagram

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny post, przyjemny blog, zajrzę częściej i obserwuje :)
    zatrzymachwileulotne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Na taki box bym się nie zdecydowała, jednak są takie subskrypcje, które kuszą. Niedawno widziałam u kogoś recenzję boxa ze smakołykami z jakiegoś kraju. Subskrypcja u tej firmy obejmuje boxy niespodzianki ze snackami z różnych miejsc świata. Super sprawa :)
    Buziak,
    Ola ;)
    (m)ole teatralne

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem straszną gadżeciarą,jak widzę, że coś jest kolorowe i urocze to muszę to mieć. Dlatego najczęściej unikam tigera, ponieważ mogłabym tak kupić wszystko! :') Cudowne są te rzeczy! Szczególnie ta biała chmurka! ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena tylko zniechęca :(

      Usuń
    2. racja, w tigerze można przepaść *.*

      Usuń
  15. Szczerze, cena ogromna jak za takie pierdółki. Fakt, że wyglądają przecudownie i przesłodko, ale jednak nie jest co adekwatne do tego ile musimy zapłacić!

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko wygląda uroczo ;) tylko cena troszkę wysoka ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Great post
    I'm following you,please follow me to https://makeyourfashionchoice.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  18. Urocze te drobiazgi, ale jestem przekonana że nie są warte swojej ceny. Taniej i ekonomiczniej wyszedłby wyjazd do japonii i zakupy w jakimś pierwszym lepszym sklepie :) jestem wielką fanką azji, tak wiec i takich kawaii rzeczy ale nie zdecydowałabym się na takiego boxa chyba ze kosztowałby 10zł :) jednak bardzo ciekawi wpis, pierwszy raz czytam o kawaii boxie na polskim blogu tak więc super <3
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne pudełeczko ^^ Urocza jest ta chmurka :D
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. niesamowite że za takie pierdołki dałaś 70 zł :O szczerze też roczarowałabym się takim boxem :D słodkie te rzeczy są owszem ale ta cena przeraża :)
    jedyne co mi się spodobało to chmurka i długopis :)
    mimo to ciekawy post i uczący że czasem nie warto zamawiać takich boxów bo niespodzianka może być niemiła :D
    pozdrawiam

    mojaszafamodnaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne rzeczy ale 70 zł to trochę dużo :P
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/05/pudrowa-sukienka-w-groszki.html

    OdpowiedzUsuń
  22. urocze rzeczy, mi z kolei naklejki bardzo się podobają, mam słabość do naklejek :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w zeszłym roku dostałam taki box od tej firmy i byłam totalnie zauroczona. Rzeczy, które się w nim znajdują są przesłodkie, jednak nie zapłaciłabym za nie 70 złotych.

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. I od razy zrobiło się cukierkowo! Jakiś czas temu zamawiałam je dla swojej siostry, ale i samej bardzo mi się podobały :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej! Świetny post, super te rzeczy :)
    obserwuje i zapraszam do mnie :
    milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń