15:20

Hello again!

Hello again!

Cześć! Witam Was prawie w grudniu. Już niedługo święta i zaraz wszyscy zaczniemy słyszeć nowy rok, nowa ja, dlatego zacznę pierwsza i trochę to wszystko przyśpieszę postanowieniem, że wracam do Was.

Trochę mnie tu nie było, ale tak naprawdę nigdzie nie zniknęłam, bo o tym, że żyję i mam się dobrze mogliście widzieć na instagramie, który na jakiś czas zamieniłam z blogiem i muszę przyznać, że była to dobra decyzja. Starałam się i staram cały czas rozwijać się tam najbardziej jak się da i oprócz tego, że instagram ma teraz o wiele większe zasięgi niż blog, to też daje możliwość poznania super, ekstra inspirujących osób. To właśnie oni przekazali mi bardzo dużo rad i wskazówek, ale też pokazali błędy i przedstawili cały ten blogowy świat nie tylko jako chwilową zajawkę i hobby, ale też jako pracę, w którą wkłada się bardzo dużo serca i zaangażowania. To też dzięki temu adres mojego bloga się zmienił i zniknęło nielubiane przeze mnie blogspot.com i jest po prostu .pl - z czego cieszę się bardzo i zastanawiam czemu zajęło mi to tak dużo czasu by to zmienić. (Wy nie musicie się niczym martwić, nawet jeśli przez przypadek wpiszecie stary adres bloga to i tak zostaniecie przekierowani tu)

Kilka ostatnich miesięcy było też dość intensywnych. W wakacje, gdy pewnie większość z Was odpoczywała w jakiś pięknych miejscach, to ja zaznałam dorosłego życia poprzez staż w korporacji, także ranne wstawanie, siedzenie praktycznie cały czas przy biurku i otaczanie się osobami, które bardzo słabo mówią po polsku nie jest mi obce. Do tego zaczął się ostatni rok moich studiów i wszystkie moje myśli są skupione wokół napisania pracy licencjackiej - a przynajmniej bardzo bym chciałaby tak było. Zaczęłam się uczyć też włoskiego i poznawać tajniki fotografii - także jeśli macie jakieś fajne poradniki/blogi/filmiki na temat robienia zdjęć to proszę zostawcie linki w komentarzach! Będę bardzo wdzięczna.



A na koniec mam dla Was jedną z moich ostatnich jesiennych stylizacji. Na zdjęcia wybrałam się w bardzo fajne miejsce i pewnie byłoby o wiele więcej zdjęć, gdyby nie to, że chwile po tym jak wyjęłam aparat z pięknego, słonecznego nieba zaczęło padać, ale chyba już powinnam się do tego przyzwyczaić, że pogoda zawsze płata mi figle wtedy gdy mam wolny dzień.  Buty, które mam na sobie są jednym z moich ostatnich zakupowych nowości. Chciałam je mieć już od dawna, ale jakoś zawsze zakup ich odkładałam ich na później. Teraz mam z nimi taki love-hate relatinship, bo pomijając to, że bardzo mi się podobają to niestety na jednego z nich strasznie działa grawitacja, więc przerwa na poprawianie buta jest średnio co minute. Spódnica, którą mam na sobie też jest jedną z nowości ze strony romwe, w cudownym jesiennym kolorze. Jest to małe zaskoczenie, gdyż zamawiając ją nie byłam pewna czy w ogóle zakryje mi tyłek, a tu proszę, pierwsza spódnica z azjatyckiej strony, która nadaje się dla wysokich dziewczyn!

płaszcz - orsay
sweter - tom tailor
spódnica - romwe (link)
rajstopy - gatta
buty - h&m
szalik - prezent

@vanillia96 - kliknij aby mnie zaobserwować